|
Nowa strona 5
Teksty
piosenek zespołu TOTO SCO
Autor: Stanisław Wójtowicz
|
|
WIĘCEJ SERCA
Lubimy własne twarze
We własnych widzieć lustrach
(och jaka piękna twarz)
lubimy sobie marzyć
o własnych dobrych jutrach.
Nie lubimy tych,
Którzy mówią nam,
Że jesteśmy źli,
Że nam serca brak.
Lubimy ganić innych
za głodne czarne dzieci.
(Jak można robić tak!)
Nas nikt nie może winić,
bo my jesteśmy przeciw.
Zapatrzeni w nasz
mały cichy świat
nie umiemy już
więcej z siebie dać.
Więcej serca
zamiast pustych haseł,
dajmy z siebie więcej serca.
Więcej serca,
choćby tylko czasem
dajmy z siebie więcej serca.
Lubimy ginąć w tłumie,
wystarcza nam przeciętność.
(na więcej brak nam sił)
Tak trudno nam zrozumieć,
co znaczy obojętność.
Zapatrzeni w nasz
mały cichy świat
nie umiemy już
więcej z siebie dać.
|
|
TEN DZIWNY RYTM
Stoję tu
jak swój własny cień,
a za mną w tle
mijający dzień
i pusta, głucha czerń
do myśli moich lgnie,
i jakich smutny, dziwny rytm
we mnie brzmi.
Jeszcze raz
z marzeń ścieram kurz,
a wokół już
niepamięci czas.
To cicha, dobra noc
i tylko we mnie wciąż
ten smutny, dziwny rytm
nie chce spać.
Nie mogę usnąć,
wciąż słyszę rytm, ten rytm
i jest mi smutno,
i jest mi dobrze z nim ...
gubię się w tym.
I chciałbym cierpieć,
i chciałbym śmiać się wciąż.
Życie jest piękne
i czasem mam go dość ...
gubię się w tym.
Ten rytm, rytm
to przekorny życia rytm.
Nie mogę usnąć,
plączą się noc i dzień;
czekam na jutro
i żal mi wczoraj też ...
gubię się w tym.
Nie jestem pewny
ni moich snów ni słów.
Ech, życie, życie
to cały urok twój
- zmienny ten rytm.
Ten rytm, rytm
to przekorny życia rytm.
|
|
|
MAM SWÓJ DOM
Mam swój dom,
cztery ściany
i kilka okien,
drzwi otwarte są na świat,
a w środku tylko ja.
Wiele lat,
wiele zwycięstw,
a pustym wzrokiem
spoglądam na swój raj
i ciągle czegoś w nim brak.
Przyjdź tu,
nie mów mi kim jesteś.
Przyjdź tu,
miej na imię szczęście.
Bądź tu,
chcę byś była przy mnie tu.
Wszystko mam,
czego może
chcieć zwykły człowiek.
To nie chciwość sprawia,
że nie mogę cieszyć się.
Wszystko dam,
byle przyszedł
ktoś, kto mi powie,
że nie może już beze mnie żyć,
że czekał tyle dni.
Przyjdź tu ...
Z tobą chcę znaleźć sens
tych lat, które przyjdą.
Z tobą chcę dodać barw
mym dniom, moim myślom.
Z tobą chcę znaleźć dom,
ten dom, w którym czekam.
Z tobą chcę, z tobą chcę
więc przyjdź, przyjdź, nie zwlekaj.
Przyjdź tu ...
|
|
NARESZCIE
Znasz trochę to życie,
mniej więcej wiesz, gdzie w górę,
gdzie droga w dół.
Twój pan nauczyciel
do głowy wbił ci parę
tysięcy słów.
A teraz mówią ci:
"Spróbuj sam!
Masz szkołę, dowód, zdrowie,
na wszystko czas.
Im szybciej znajdziesz cel,
tym szybciej dojdziesz;
a zresztą masz swój rozum,
więc radę sobie sam.
Przed sobą masz czasu tyle,
że starczy nawet na wielki plan.
Nikt nie podrzuci ci ściąg,
tym razem musisz zrobić go sam,
tylko sam.
Nareszcie masz swój bilet,
wejść możesz, ale miejsce
znajdź sobie sam.
Marzyłeś o nim tyle lat,
a teraz masz w oczach
strach.
Masz przed sobą schody,
co stopień to kłopoty,
a końca brak.
To, że jesteś młody,
nie zwiększa wcale twoich
znikomych szans.
A jednak mówią ci:
"Spróbuj sam!
Najszybciej toną tacy,
co boją się.
Pieniądze, własny dom
i święty spokój
to tylko kwestia pracy
i mijania lat.
A póki co, jesteś w tyle,
entuzjazm jakby nieco już zgasł,
nikt nie ułatwia ci spraw,
masz przecież szkołę, dowód i czas
jeszcze masz.
Nareszcie masz swój bilet ...
|
|
|
ŻYCIE NA TRASIE
Życie to nie wiem jak ci powiedzieć
To chyba taki zwyczajny byt
Kasa wciąż rządzi tylko na świecie
I tak już chyba ma być
Powiedz czy, jeśli ty miałabyś szansę
Na kilka szalonych chwil
Rzucić to co przecież jest nudne
Czy warto dalej tak żyć
Więc teraz choć poczujesz dziś moją moc
I nie bój się, zaufaj mi
Życie na trasie masz co chcesz
Życie na trasie o tym ty musisz wiedzieć
Jak się zabijać, bawić się
To takie proste: kochaj mnie
Ty i ja dwie wolne dusze
Magnetyzm rozgrzanych serc
Kręci nas to co innych blokuje
Bo nadszedł właśnie nasz dzień
Rozpal mnie, poczuj mnie, odpłyńmy razem
Dziś kasa nie liczy się
Moja mała to przecież nie trudne
Naprawdę możesz to mieć
Więc teraz choć poczujesz dziś moją moc
I nie bój się, pokarze ci
Życie na trasie...
|
|
CO BĘDZIE JUTRO
Jesteś taka słodka, masz w sobie to coś
Że chciałbym na rękach nosić ciebie
wciąż
Pijesz, palisz, tańczysz, coś powtarzasz
mi
Czy na długo jeszcze starczy mała sił
Mówisz, że chcesz poczuć całą sobą rytm
Ścierasz dłonią z oczu niepotrzebne sny
Pustą szklanką w ręce dajesz znaki mi
Mówisz, że chcesz więcej, proszę kotku
pij
Jest tak, że krew nam wzbiera
Pijane meble odbijają się od ścian
Jest tak, jeszcze tu i teraz
Za chwilę się rozpłynie świat
Do rana jest w końcu tak wiele godzin
Co będzie jutro nas mało obchodzi
Do ran jest jeszcze dziś wiele czasu
Wibruje knajpa z nadmiaru hałasu
Śmiejesz się do lustra, tańczysz cały
czas
Szklanka znowu pusta, który to już raz
Cierpisz, że mnie kochasz, masz czerwony
nos
przesadziłaś trochę, chyba mała dość
Jest tak, że krew nam wzbiera
Pijane meble odbijają się od ścian
Jest tak, jeszcze tu i teraz
Za chwilę się rozpłynie świat
Do rana jest w końcu...
Już nic nie ma więcej,
To tylko opadł imprezowy kurz
I znów moje serce,
Będzie nieprzytomne już ...
Do rana jest w końcu...
|
|
|
CZEŚĆ ZEUSIE!
Raz na jakiś czas,
gdy czuję się jak zbity pies,
na Olimp lubię wpaść,
bo spokój jeszcze tam jest.
Hermes spyta mnie,
czy w interesach ciągle boom
i nim spostrzegę się
otoczy mnie bogiń tłum.
Cześć Zeusie!
Jaki ty masz wspaniały świat.
Czuję tu się
tak, jakbym mieszkał tu od lat.
Z Herą w kości gram,
w kielichy nektar leje Pan,
a kiedy chwilę mam,
to z Dianą lubię pójść w tan.
Raz na jakiś czas
oświetla mnie nieziemski blask
i tylko zawsze żal,
że znika wraz z przyjściem dnia.
Cześć Zeusie!
Nie dla człowieka boski blichtr.
Człowiek musi ...
człowiek po prostu musi żyć. |
|
I AM STRONG LIKE KING KONG
Już nie rozczulaj
malutka się, już dość.
Mów do mnie Kula,
bo jestem szybki gość.
Nie umiem myśleć, za to mam
dynamit w każdej z rąk.
Pogrzeb, gdy w mordę dam.
I am strong like King Kong.
Jak w piec hutniczy
ładuję w siebie koks.
Nikt nie policzy,
ile podniosłem ton.
Ja jestem Wektor - mięśni stos.
Zaczepiać mnie to błąd.
Spójrz tylko na mój tors.
I am strong like King Kong.
Ja jestem Kościak,
dziewczyn mam chyba sześć.
Takiego gościa
każda by chciała mieć,
lecz wolę sztangi pieścić gryf,
hantlami robić wciąż.
Ten cały seks to syf.
I am strong like King Kong.
Skorodowany
to moja ksywka jest.
Cztery barany
przez sześć dni mogę zjeść.
Klatunię jak pół czołgu mam,
a w łapach taki ciąg,
że pociąg ciągnę sam.
I am strong like King Kong.
Królami miasta
jesteśmy właśnie my
i każda laska
o naszych mięśniach śni,
i każda chce, by któryś z nas
zrobił to właśnie z nią.
Nie dziwne, zwłaszcza, że
we are strong like King Kong.
|
|