|
Nowa strona 5
Teksty
piosenek zespołu MC Kowalsky
Autor: Stanisław Wójtowicz
|
|
COŚ NIE TAK
Ktoś zyskał, ktoś stracił,
ktoś dał, ktoś nie płacił.
Ten ma pięć, ten na sześć,
lecz więcej chcą mieć.
Mają dość, ale wciąż czegoś chcą.
Coś nie tak,
zawsze czegoś nam brak.
Ktoś kocha, ktoś zdradza,
tych chcą, ten przeszkadza.
Ten jest sam, ten jest z kimś
i obu żle z tym.
Jeszcze raz będą zmieniać swój świat.
Coś nie tak,
zawsze czegoś nam brak.
Ktoś tańczy, ktoś płacze,
z tym tak, z tym inaczej,
komuś źle, komuś nie...
I tak już co dnia.
Nie jest źle, ale dobrze też nie.
Coś nie tak,
zawsze czegoś nam brak.
|
|
ANTYPODY
Było dobrze i było nam źle.
Było pięknie i tak, że szkoda mówić.
Nieraz w górze, a nieraz na dnie,
ale nigdy nie daliśmy się zgubić.
Nie ma dziś wielu ludzi wśród nas;
odeszli kiedyś ... dawno już.
Każdy z nas marzył o tym choć raz ...
i żyje tu, i żyje tu, bo cóż?
Smutne domy i okna jak łzy,
ciemne parki i mgliste światła ulic,
ptaki marzną na drzewach, a my
mamy kogoś, kto zawsze nas przytuli.
Nie ma dziś wielu ludzi wśród nas ...
|
|
|
BANALNE
SŁOWA
Wpisuję znów w księgę życia
banalne słowa, banalną myśl:
była i poszła, chyba nie mogła
dłużej już ze mną być.
Szkoda słów ...
Mówią mi: "Cóż, zwykła sprawa.
Znałeś ją krótko, zaledwie dzień,
a to za mało, aby zbudować
jeszcze raz nowy świat.
Zrozum sam!
A ja wiem, że miałem szansę.
Brakło mi kilku słów. Nie więcej.
I znów jak ślepiec
wyciągam wciąż ręce,
i wierzę, że to nie był sen.
Znajdę ją.
Obejdę świat. Znajdę ludzi.
Ktoś musi wiedzieć, gdzie ona jest.
Niech o mnie mówią głupi Don Kichot.
Co mi tam! Ja wiem, że to ma sens.
Wpisuję znów w księgę życia
banalne słowa, banalną myśl.
Co dnia tak samo niby automat.
Muszę się wyrwać z tych strasznych pęt.
Bo ja wiem ...
|
|
HISTORIA Z ŻYCIA RÓŻ
W wielkiej sali siedzę sam już pół dnia.
Kelner podszedł, spytał mnie: "Jeszcze raz?"
"Jeszcze raz."
Jeszcze jedna próba, by
spłukać z myśli obraz zły,
chociaż wiem, że to mi znów nie da nic.
Deszcz za oknem, w sali mrok, w głowie gin,
w moich myślach ciągle ty, ciągle ty,
ciągle ty...
Ot, historia z życia róż:
było pięknie, przeszło już,
został żal, wspomnień garść, więcej nic.
I może jeszcze twoje łzy, twoje łzy,
znaczą coś więcej niż wiele lat,
które już za sobą mam.
I może to ostatnia rzecz,
o której wiem, że miała sens,
za którą warto oddać
każdą inną myśl.
Z ulic znikł ostatni cień, późna noc,
a ja idę w nocy czerń, nie wie skąd,
nie wiem gdzie.
Patrzę w jasne oczy szyb.
Ktoś tam kocha, może ty,
a ja sam i pada deszcz, deszcz jak łzy.
I może jeszcze twoje łzy ...
Nic się nie zmieni, przyjdzie świt,
znów będą więdnąć róże ...
|
|
|
WIEM
Wiem, że masz mnie dosyć
i okłamujesz mnie,
gdy jest mi smutno.
Dla mnie rozpuszczasz włosy,
lecz wiem, że nie ma szans
na żadne jutro.
Wiem, że grasz,
bo nie chcesz mówić: nie
i cierpisz coraz częściej
widząc mnie.
Zbywasz mnie,
a ja powtarzam ci,
że lepiej takie szczęście mieć
niż nic.
Wiem, że to bez sensu,
że kocham tylko ja,
tobie jest przykro.
I wciąż stoimy w miejscu:
ty nie chcesz widzieć mnie,
ja nie chcę zniknąć.
Wiem, że to musi się skończyć,
nie zmienię życia praw,
tak musi być
i będzie tak,
lecz wtedy zasłoń mi oczy,
nie chcę się patrzeć, jak
ginie mój świat.
|
|
NIE KUPISZ
MNIE ZA PIENIĄDZE
Możesz dać mi szczęście
długie jak czas.
Możesz dać mi miejsce
w sercu i w snach.
Możesz dać mi słowa
czułe jak noc,
cichy powiew westchnień
ciepły jak dłoń.
Jeśli chcesz być ze mną,
daj mi, wszystko co chcesz,
ale daj coś z siebie,
bo przecież
nie kupisz mnie za pieniądze.
Możesz dać mi światło
śmiechu i łez.
Pomóc mi odgadnąć
klęsk moich sens.
Możesz dać mi wiarę
w życie bez zła,
przyjaźń albo miłość,
radość lub żal.
Jeśli chcesz być ze mną,
daj mi, wszystko co chcesz,
ale daj coś z siebie,
bo przecież
nie kupisz mnie za pieniądze.
|
|
|
LATO REGGAE
To było lato jakich mało,
Codziennie z nieba lał się żar,
I gdy myślałem, że nic nie zdarzy się,
Gdzieś z cienia wyszłaś ty
I barw nabrały dni,
Za to ja to lato kocham dziś.
Ty – letnie dni
I nasze usta jak ogień
I każda myśl
Twa o mnie moja o tobie.
Srebrzyste, chłodne krople potu
Spijałem chciwie z twoich warg.
Nie myśląc o tym, że lato kończy się
Kochałem każdy dzień
Żar słońca, wiatr i cień
I lato za to, że dało mi cię
|
|
OE – OE
Była tak śliczna, wierzcie mi nie kłamię
Taka słodka, zgrabna i taka nie dla mnie
I sam nie wiem czemu nagle bez przyczyny
Chciała chodzić ze mną, za mnie z żadnym innym
Powiedziała chodźmy nie chce siedzieć tu
Jesteś taki słodki, taki jak ze snu
Może właśnie z tobą moje życie zmieni się
Nie bój się nikogo, nikt ci nie zabierze mnie
OE – OE a może ja śnię
Co za dziwna para, mówili chłopaki
Ona taka piękna, a on taki nijaki
Drżała cała szkoła od plotek na przerwie
Było z tysiąc wersji, kiedy ze mną zerwie
Ona jednak co dzień z tego śmiała się
Co cię to obchodzi przecież wiesz, że kocham cię
Zrozum proszę wreszcie to co wciąż powtarzam ci
Jesteś jaki jesteś i masz zawsze takim być
|
|
|
STÓJ TO BŁĄD
Stój to błąd nie możesz iść stąd
Za rok. Za dziesięć , ale nie dziś
Wiem to fakt, że wiele mi brak
Lecz czy to powód żeby stąd iść
Sialalalala
lalalalala la
Stój to błąd nie możesz iść stąd
No popatrz jaką smutną mam twarz
Krzycz i lżyj, jak musisz to pij
Lecz powieś proszę w szafie swój płaszcz
Sialala
Kto powie ci za kilka dni
Że jesteś jak nieziemski ptak
I że twój wzrok wpędza go w szok
No powiedz kto powie, kto powie
Kto powie, że zapomniał się
Choć dobrze wie, że będzie źle
I czeka go samotna noc
No powiedz kto powie, kto powie
Hej panie sąsiedzie, niech pan jej coś powie
Bo sobie pojedzie, pojedzie gdziekolwiek
Od dziś, od dziś, od dziś poprawię się
I już, i już, i już nie zmienię się.
|
|
MÓW DO MNIE
Tak masz rację, dobrze wiem
Miałem dzwonić rano dziś
Ale był ten ważny gość
I ktoś musiał za nim iść
Przestań mała, nie mów głupstw
Dobrze wiesz, że kocham cię
Tak to prawda mała wiem
To jest mój okropny dzień
Mów do mnie znów do mnie mów
Mów do mnie jeszcze
Mów do mnie znów do mnie mów
Już czuję dreszcze
Wiesz, kup mała dżem i ser
I pół chleba jeśli brak
A tak racja wino też
Jakby poszło coś nie tak
Nie, daj spokój to był żart
Ze mną nie ma takich hec
Będzie tak jak tylko chcesz
Czujesz mała już ten dreszcz |
|
|
TAMTE DNI
Jak dobrze być dziewczynką lalką bawić się
I tańczyć, głośno śpiewać to co lubi się
W klasy grać, skakać, biegać aż do wieczora
A w nocy śnić bajki swe, bajki swe, bajki swe
Jak dobrze być chłopczykiem piłką bawić się
I biegać, głośno ,śpiewać to co lubi się
W ringo grać, skakać w piach, biegać aż do wieczora
A w nocy śnić bajki swe. Bajki swe
Dokąd odeszły tamte dni
Kiedy nic nie zdarzyło się mi
Czy już nigdy nie powrócą znów
Tamte dni piękne, dni z tamtych lat
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|